Wszyscy zdajemy sobie sprawę jak mile jest nie dumać o tym co będzie miało miejsce za 30 latek. Prościej jest koncentrować się na aktualnych problemach, a o to co będzie miało miejsce za 20 latek niech kłopoczą się rządzący. Tylko co zdarzy się w przyszłości, jeżeli ministrowie dyskutują tylko o tym, co zdarzy się w najbliższym czasie? Przypuszczalnie wskazanym byłoby także troszczyć się o losy Polski nieco regularniej aniżeli od wyborów do wyborów. Położenie naszego państwa jest subtelnie rzecz ujmując do chrzanu. Ledwie dysząca ekonomia, gros zakładów produkcyjnych oraz banków jest w rękach obcych inwestorów. To, że nadal system jakoś działa zawdzięczamy uporowi i cierpliwości naszych rodaków i temu, że egzystujemy na zadłużeniu. Tylko co wydarzy się, kiedy Ci, którzy nam kapitał pożyczają, stwierdzą - dość. Czy nieunikniony jest los Grecji? Niechybnie tak. W mediach mainstream’owych rozpatruje się tę kwestię jako jakąś ciekawostkę ekonomiczną. Snuje się jakieś teoretyczne dywagacje, zamiast krzyczeć na alarm, zanim statek pójdzie na dno. Ci, którzy pojmują rangę problemu, albo się we właściwej porze ewakuują, albo przyszykują się na najgorsze, tak ażeby przetrwać. Niemniej jednak wielu zatonie, a historia wskaże “winnych”… jak teraz.
-
Najnowsze wpisy
Archiwa
Kategorie
Meta
Blogroll